Czasami warto zastanowić się czy wyrzucać swoje stare a jeszcze nie zniszczone obuwie do kubła. Obserwując ciągłe nawroty i ponowną inspirację modą damską sprzed lat myślę , że każda kobieta powinna chomikować swoje perełki i przechowywać je latami.

Tylko gdzie kupić taką dużą szafę aby pomieściła wszystkie nasze skarby.

Powrót trampek i tenisówek

Bo dobrze jest kiedy możemy nosić to co jest dla nas wygodne i tanie , a zarazem modne i na topie. Choć nie dla wszystkich moda jest wyznacznikiem jakości czy urody to jednak większość ludzi woli kupować coś co jest aktualnie na topie. Dla tego dość zaskakujący jest triumfalny powrót trampek i tenisówek na tzw. salony. Trampki i tenisówki były dość dawno temu bardzo popularnym obuwiem. Choć głównie spełniały funkcje użytkowe np jako buty na zmianę w szkole to dzisiaj powróciły w prawie niezmiennej formie. Czy są ładne to już kwestia gustu poszczególnych klientów i zależy od tego co się lubi. Ale nie można im odmówić wielu zalet. Po pierwsze są to na pewno buty 100 procentowo letnie. Na tę porę roku się nadają doskonale , ponieważ są one cienkie i przewiewne. Większość z nas doskonale wie co dzieje się ze stopą kiedy w cieniu jest trzydzieści stopni a my musimy cały dzień spędzić w butach. Po drugie są lekkie. Prawie nie czuć, że ma się je na nodze. Dlatego pewnie tak bardzo doceniła je dzisiejsza młodzież.

Zalety tenisówek

Tylko te zalety miały zawsze. Więc gdzie tu jakaś nowość? Cóż, różnią się trochę wyglądem i zastosowanymi materiałami. Choć nie tak bardzo jak można byłoby przypuszczać po sugerowanych cenach sprzedaży oscylujących wokół 200-300 złotych. Nowością jest zakładanie tego typu obuwia do wszystkiego co można nosić , nie wyłączając marynarek czy garnituru. W zapomnienie odeszła również ich buntownicza symbolika okresu punka i glamrocka. Teraz trampki brylują na wybiegach i pokazach mody , a wielcy projektanci włączają inspirowane nimi modele do swoich kolekcji.

Niestety nie każda z nas ma na tyle przepastną szafę by z jej zakamarków wyciągnąć swoje stare, a teraz nad wyraz modne tenisówki, trampki czy popularne przed laty „czeszki”.